- inżynier mechanik
- archiwista
- ekonomista
- marketing
- medycyna
- akademia rolnicza
- dziennikarstwo
- ochrona środowiska
- inżynier budownictwa
- magister socjologii
- inżynier zootechnik
- budowa maszyn
- zarządzanie i marketing
- elektronika
- filozofia i politologia
- szkoła teatralna
- prawo i administracja
- filologia angielska
- psychologia
- najlepsze: ŻYCIORYS NIEDOSTĘPNY ("nie ważne co umiem, co wiem - głosuj na mnie")
Seriously? To na co nam studia takie jak np "Stosunki międzynarodowe" czy "Europeistyka"? Żeby móc popierdalać w Mc Donaldzie? Czy np taki aktor, albo inżynier budownictwa wie na czym polega różnica między "azylem terytrialnym" a "azylem dyplomatycznym"? Na czy, polegała Doktryna Nixona lub Sonnenfelda? Co oznacza skrót IAEA, ABM, SALT, START, CFE czy ISAF lub INF? Kiedy, kto i o co kaman oraz skutki Traktatu ABM lub z Maastricht? To ja studiowałam "Stosunki międzynarodowe" przez ponad rok (sory, za dużo historii i teorii - jednak wolę praktykę) i pewnie gdybym je skończyła, to mniej lub więcej, ale znałabym podstawową historię danych państw i ich relacje z innymi państwami i ów taki ktoś, o niebo lepiej nadawałby się do tego całego Europarlamentu niż "Jest o mnie głośno, wszyscy mnie znają, jakieś tam studia ukończyłem/-am ale tak ogólnie to jestem AWESOME! więc lepiej postarajcie się abym dostał (-a) się, bo nic mi się nie chcę robić a zajebiście za nicnieróbstwo płacą. Z waszym podatków, LOOSERS!"
Najzabawniejsze? Na tej całej oficjalnej stronie, gdzie są podane życiorysy ów kandydatów, nigdzie, ale to NIGDZIE nie jest napisane jakie (i czy wogóle jakiekolwiek) języki obce ów kandydaci znają. Ok, teoretycznie urzędowymi jezykami w Europarlamencie są wszystkie języki, ale np podchodzi do ciebie taki europoseł z Francji lub ze Szwecji, bo chce z tobą wyskoczyć na piwo (czy coś) a ty "eeee.... sori, sori" i wołasz swojego tłumacza, żeby najpierw wytłumaczył ci czego ten ziomuś od ciebie chce, a potem aby poszedł z wami (oczywiście jemu pić ani zabawić się nie wolno) bo nie wszystko da się przetłumaczyć językiem ciała. Jak dla mnie, trochę słabe i żałosne.
W związku z czym "rzuciły" mi się w oczy dwie kandydatury:
Ale smutne, że na 51 kandydatów z Polski, wybrałam tylko dwójkę, która wg mnie ewentualnie się nadaję. I to nie pod względem partii, działalności itp itd, ale faktycznej WIEDZY. A patrząc na naszych rządzących to naprawdę rarytas...
Najzabawniejsze? Na tej całej oficjalnej stronie, gdzie są podane życiorysy ów kandydatów, nigdzie, ale to NIGDZIE nie jest napisane jakie (i czy wogóle jakiekolwiek) języki obce ów kandydaci znają. Ok, teoretycznie urzędowymi jezykami w Europarlamencie są wszystkie języki, ale np podchodzi do ciebie taki europoseł z Francji lub ze Szwecji, bo chce z tobą wyskoczyć na piwo (czy coś) a ty "eeee.... sori, sori" i wołasz swojego tłumacza, żeby najpierw wytłumaczył ci czego ten ziomuś od ciebie chce, a potem aby poszedł z wami (oczywiście jemu pić ani zabawić się nie wolno) bo nie wszystko da się przetłumaczyć językiem ciała. Jak dla mnie, trochę słabe i żałosne.
W związku z czym "rzuciły" mi się w oczy dwie kandydatury:
Dlaczego? Bo pani Jazłowiecka ma skończone ciekawe kursy i szkolenia jak np. stosunki międzynarodowe, program stypendialny Georgetown University, letnie szkolenie w zakresie regionalnego zastosowania programów UE, Zgromadzenie Regionów Europejskich, Turyngia, Germany Interregional, Transnational and Crossborder Co-Operation czy Międzynarodowy Program Współpracy Rządu Japonii. Co prawda, nie mogłam (albo po prostu nie chciało mi się zagłębiać w odchłań i Internetu) znaleźć informacji jakie języki zna p. Jazłowiecka, ale organizuje (nie wiem czy ona sama, czy tylko jej nazwisko się liczy - don't care) konkurs dla gimnazjalistów: " "Pokaż Język: I know I can". Zaśpiewaj w NCPP i wygraj wyjazd do Brukseli!" czy też wakacyjny kurs języka angielskiego, francuskiego i włoskiego. Więc coś takiego? Jestem na tak.
Pan Kamiński z koleii ma licencjat z Wyższyj Szkoła Stosunków Międzynarodowych i Amerykanistyki, politologia-dyplomacja. I już mamy o czym rozmawiać. Znaczy się on wie o co kaman.
Michał Kamiński biegle włada językiem angielskim, niemieckim i rosyjskim. Posługuje się także ukraińskim, francuskim i hiszpańskim.Więc co do tego pana już chyba nic więcej nie muszę dodawać.
Ale smutne, że na 51 kandydatów z Polski, wybrałam tylko dwójkę, która wg mnie ewentualnie się nadaję. I to nie pod względem partii, działalności itp itd, ale faktycznej WIEDZY. A patrząc na naszych rządzących to naprawdę rarytas...

Wykształcenie nijak ma się do tego co reprezentują sobą te osoby. Wystarczy spojrzeć na zgraję z Wiejskiej, sami pozoranci i krzykacze dla których naważniejsza jest kasa i władza. Jakim cudem jeden szanowny pan może być w swojej karierze politycznej ministrem w 3 czy 4 różnych resortach. Jak poszukacie to znajdziecie mnóstwo takich kwiatków.
OdpowiedzUsuńPrezydent też nie lepszy, no żeby zrobić błąd ortograficzny w slowie "chmura" to trzeba się nazywać Komorowski.
Panno H. & Tenk, ale czego się spodziewamy od naszej władzy ?
OdpowiedzUsuńU nas, całość unormuje się za jakieś 10 może 20 lat, o ile dożyjemy bo tak naprawdę przypomnijcie sobie pierwsze 'wolne' wybory ilu było tam tak naprawdę ludzi, którzy wiedzieli co robić ? Polacy musieli dokonać wyboru, albo partyjny beton mówiący o tym, że się zmienia, albo Solidarność... która zasadniczo sprzedała się wtedy za pół srebrnika ( gdyby poczekali, komuniści musieli by oddać w końcu władzę, a tak udało im się dogadać i zaklepać sobie ciepłe posadki na kolejne lata ).
Zasadniczo przydałby się nam nowy Piłsudski i nowy przewrót majowy, szybka i sprawna akcja oczyszczania tego cyrku, połączona z redukcją rozrośniętej do granicy głupoty biurokracją wraz z stopniowym pójściem w stronę demokracji bezpośredniej. W końcu gorzej już chyba i tak nie będzie ?
B.
PS
OdpowiedzUsuńPanno H. nie oczekujmy od Polaków wiedzy na temat SALT i ISAF, serio to pierwsze dotyczy US i A oraz CCCP, a w drugim i tak Europa ma niewiele do gadania ^^
Chyba, że teraz to mój kierunek mnie wypaczył i chodziło Tobie o coś innego niż Układ Ograniczenia Zbrojeń Strategicznych oraz Międzynarodowe Siły Wsparcia Bezpieczeństwa ( alias I Saw Americans Fight)
B.