Rewolucje w muzyce, showbiznesie itp itd. Ok. Ale w takim bądź razie, równie dobrze Black Eyed Peas mogli nagrać teledysk do "Where is the love" siedząc na kiblu i srając.
Albo piosenka Naughty Boy "La la la" mogłaby przecież pokazywać "szalone nastolatki" na wyprzedażach - Why Not?
Skoro Miley Cyrus może śpiewać o jakimś tam złamanym sercu, że "Nigdy nie mów że po prostu odeszłam. Zawsze będę cię chcieć" (historia miało istotna) w teledysku, który bardziej pasuje do piosenki Liroya "Jebać mi się chce" to ja bardzo dziękuje za muzykę dla mas.
Wyć o miłości, stracie i całym tym śmietniku a ocierać się gołą dupą o kulę do burzenia, obciągać młota i ogólnie latać nago przez 3:42 minuty? No łał. Po prostu fantastycznie! Poczekam parę lat i wszystko będzie sprzedawane cyckami i dupami (a może jakieś męskie części ciała by się w końcu znalazły?) bo czemu by nie? Zanim poznasz swoją Drugą Połówkę, cała reszta społeczeństwa już będzie wszystko o niej/nim wiedzieć i wszystko widzieć. Ani odrobiny tajemniczości, odkrywania, poznawania.
Więc co nadchodzi? To że golizna będzie W S Z Ę D Z I E.
Że inny obraz będzie nam tworzyć wyobraźnia po tym co słyszymy, a co innego będziemy widzieć.
Że "prywatność" i "osobiste" przestaną mieć jakiekolwiek znaczenie.
I to że jeszcze trochę i powrócimy do czasów kamienia łupanego, gdzie ubrania nie były nikomu potrzebne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz