czwartek, 24 stycznia 2013

Co Państwu do tego z kim sypiam?

W naszej wspaniałej Konstytucji, w Rozdziale II "WOLNOŚCI, PRAWA I OBOWIĄZKI CZŁOWIEKA I OBYWATELA" jest napisane:
Art. 32. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.
Art. 47. Każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym.
 Skąd mi się to wzięło? Ponieważ trwa właśnie debata na temat związków partnerskich. I zaczęłam się zastanawiać. Co Państwo interesuje, czy podatki płacą Panie Kowalskie, Panowie Kowalscy czy Państwo Kowalscy? A nie rzadko się zdarza, że właśnie ów pary dyskryminowane przez nasze "kochane-i-zawsze-dbające-o-dobro-obywateli" Państwo pochodzi z tej wyższej warstwy społecznej, zarabiają więcej niż przeciętny Kowalski i przede wszystkim, wiedzą co to kultura osobista. Czy ktoś kiedyś słyszał:
Zazdrosny Jan zabił swojego partnera Bonifacego gdyż podejrzewał go o zdrady
Albo:
Matka małego Krzysia przyznała się do utopienia go w beczce za domem, bo jej partnerka Elżbieta wolała zajmować się pracą niż swoją kobietą i dzieckiem
Lub:
Córka Marka i Mateusza uzależniona od alkoholu i narkotyków urządziła w domu imprezę pod nieobecność ojców, po czym podpaliła cały dom wraz ze wszystkimi gośćmi

Ja osobiście przyznam się, że jeszcze nie słyszałam żadnych wiadomości z rodziną homoseksualną w roli głównej. A co chwile przecież pokazują w telewizji, że ktoś kogoś zadźgał, ktoś kogoś zastrzelił, ktoś kogoś zdradził, odnaleźli czyjeś zwłoki. Ale to w tych "normalnych" rodzinach.
Więc skoro pary homoseksualne wydają się nie być groźne dla reszty społeczeństwa (wiadomo, zawsze są wyjątki), to dlaczego Państwo ogranicza ich wolność i nie pozwala wejść w związek małżeński ani posiadać dzieci? Bo co? Po jeżeli para gejów będzie miała syna, to będą go wykorzystywać seksualnie, bo też ma penisa? No helloł. Jakoś nikt się nie boi tego, że w rodzinie heteroseksualnej ojciec będzie molestował swoją córkę, pomimo tego że ostatnio coraz częściej się słyszy o takich przypadkach.
Więc naprawdę nie rozumiem co tym "mądrym" politykom, do kogo z kim ja sypiam, z kim mieszkam i z kim chcę się ohajtać, skoro mam prawo do kochania kogo chcę i spędzania swojego życia z kim chcę i jak chcę i żadna ustawa, paragraf, rozporządzenie itd. nie powinna mi w tym temacie dawać żadnych wytycznych według których MUSZĘ żyć w tym państwie.

5 komentarzy:

  1. Ale teraz wymyslilas...

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozbujalas sie w temacie jak szympans w hamaku :)

    Nasz Adi sie ucieszy, ze tak ladnie odbierasz swiat.

    A tak swoja droga, to Fifik jest facetem tak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W 258% I to najlepszym z najlepszych ;]

      Usuń
    2. Nie do końca racja. Często się słyszy, ze kochanek zabil kochanka bo doszło do zdrady....ale mówią o tym gdy gejami lub lesbijkami sa celebryci, o pionkach z ulicy nikt nie powie.
      Co do wychowywania dzieci. Nie masz ich więc nie wiesz ale rodzina to mama, tata i dzieci. Nie tata i tata albo mama i mama. Postaw sie w sytuacji dziecka gdy koledzy w szkole będą pluć i bić cie bo jesteś córką gejów/lesbijek. Dziecko ma zrytą psychę ale przecież co komu do tego. Mam dużo do powiedzenia na ten temat ale myślę,że nie dasz sie przekonać skoro rozpisałaś sie właśnie o tym. Oczywiście Tobie nikt nie ma prawa zagladac do łóżka ale adopcja dzieci przez pary homoseksualne powinna być regulowana prawem i nie dopuszczalna dla dobra dzieci.

      Usuń
  3. tyle że ta sama konta definiuje małżeństwo jako kobietę + mężczyznę i zapewnia jej szczególna ochronę :)

    OdpowiedzUsuń